Długo mnie nie było, bo sprawy „pozawykopowe” się nawarstwiły, ale wracam z kolejną ciekawostką ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dziś bohaterem jest legenda japońskich skoków – Kazuyoshi Funaki. Tego zawodnika przedstawiać nie trzeba: mistrz olimpijski, mistrz świata, zwycięzca 46. TCS, mistrz świata w lotach i wieloletnia podpora i mocny punkt japońskiej kadry. Jednak dziś skupimy się nie tym co Kazuyoshi robi na skoczni (robi, bo oficjalnie nie zakończył kariery – wciąż w miarę możliwości startuje w lokalnych japońskich zawodach, w wieku 45 lat) a na tym co robi zawodowo, bo to dość ciekawe zajęcie jak na tak utytułowanego skoczka.

Otóż Funaki został trene… nie, nie trenerem, mam Was 🙂 Od 2008 roku prowadzi hurtownię spożywczą, gdzie jej specjałem jest wypiek szarlotek.

Co ciekawe Kazuyoshi bardzo marzył o założeniu klubu i de facto to się udało – po sezonie 1998/1999 założył FIT Ski, swój klub sportowy. Jednak, jak się okazało, nie była to dobra decyzja. Funaki nie miał tam nawet trenera a przez pewien czas trenował go specjalista od baseballu. Już nawet nie wspomnę o dietetyku czy fizjoterapeucie. Japończyk nie miał funduszy na prowadzenie klubu i do końca jego profesjonalnej kariery lub kariery w najwyższych „ligach” skoków pozostawał w nim samotnie. Niemniej jednak cieszy fakt, że po tym wydarzeniu odnalazł się i prosperuje całkiem nieźle 🙂

Źródło: Skijumping.pl i Twitter portalu Skijumping.pl

#skoki #skokinarciarskie #nihilistxskoki