Rzuciłem okiem na kalendarz Pucharu Europy (poprzednika Pucharu Kontynentalnego) z sezonu 1988/1989 i to jest zupełnie inny świat. Wyobrażacie sobie konkurs w Hiszpanii, potem konkurs na Węgrzech, a potem dwa konkursy w Bośni na dwóch różnych skoczniach.
Ten konkurs w Polsce też nie do powtórzenia, bo skocznia się spaliła. Obecnie z tych z miejscowości 1 się przewija w PŚ, 1 w LPK, a skoczni 0.
#skoki